Laudacja dla powieści „Aż zobaczycie ogień” Pawła Majki
Laudacja dla powieści „Aż zobaczycie ogień” Pawła Majki przygotowana przez prof. dr hab. Macieja Wróblewskiego

Świętość – imperium stworzone przez Pawła Majkę – łączy w sobie niemal wszystkie zła tego i tamtego świata. Już sama nazwa brzmi podejrzanie niewinnie, a przecież wiadomo, że w dobrej fantasy najbardziej należy uważać właśnie na tych, którzy świętość wpisali sobie do urzędowego nagłówka. Aby przetrwać w tym państwie, trzeba być przebieglejszym niż najlepszy wywiadowca albo władać magią jak cudarz.
Świętość jest ekspansywna, bezwzględna wobec wszelkich dążeń wolnościowych i okrutna dla sąsiadów. Pochłonęła Trójkrólestwo oraz ziemie Olszewiaków, a swojej potęgi strzeże nie tylko za pomocą armii i służb, lecz także inkwizytorów, których wiedza i niezwykłe umiejętności zostały oddane imperium bez reszty. Majka na tym jednak nie poprzestaje. Jego świat zamieszkują powrotni – istoty na poły martwe, na poły żywe lub tylko przekonująco imitujące żywych – oraz Dale, zdolne przemienić człowieka i opętać jego umysł. Krótko mówiąc: to rzeczywistość, w której rozsądny turysta nie wysiadałby z pociągu, o ile oczywiście kolej nie należałaby już do Świętości.
W tak niebezpieczną i złożoną przestrzeń autor wpisuje bohaterów, których odmienność znakomicie napędza opowieść. Szodar, Olszewiak i cudarz, reprezentuje życiowe doświadczenie, magiczną moc oraz pragnienie zemsty na imperium. Młody hrabia Irmałow Panasławski, suzeren i porucznik huzarów, zaczyna natomiast od kłopotów: zwiedziony urokiem Ostyny, tajnej agentki Ukrytego Kościoła Trójkrólestwa, musi wiele uczynić, by odzyskać dobre imię. Ostyna zaś zdecydowanie nie jest osobą, którą łatwo wywieść w pole; działa na rzecz odzyskania przez Trójkrólestwo samostanowienia i dobrze wie, że w polityce urok osobisty bywa równie skuteczny jak oddział huzarów, a niekiedy znacznie tańszy.
Czytelnik otrzymuje więc to, co w polskiej fantasy najlepsze: oryginalną magię połączoną z napięciem opowieści szpiegowskiej i śledztwa prowadzonego przez Gogharina. W węzłowych punktach akcji ścierają się trzy siły ziemskie i nieziemskie: służby imperium Świętości, tajni agenci Trójkrólestwa walczącego o wolność oraz Mesmeńczycy. Każdy ma własne zamiary, każdy coś ukrywa, a zaufanie okazuje się dobrem rzadszym niż bezpieczna droga przez Dale.
„Aż zobaczycie ogień” nie przynosi łatwego pocieszenia. Żadna z postaci nie potrafi całkowicie umknąć przed degradującą siłą polityki i historii. Ogień niszczy ludzi i narody, lecz zarazem staje się znakiem walki – światłem, przy którym wyraźniej widać zarówno przemoc imperium, jak i odwagę tych, którzy mu się przeciwstawiają. I właśnie za to należy Pawła Majkę pochwalić: rozpala Twoją wyobraźnię immersyjnym, magicznym światem, który strona po stronie zbliża się do Ciebie coraz bardziej i bardziej. Aż w pewnej chwili orientujesz się, że już w nim jesteś.
